niedziela, 26 maja 2013

Uprowadzenie #5

Pobudka
31 marca 2013
Oczami Agaty

Ubudziłam się w jakimś pokoju. Nie w swojim łóżku i nie w swojim pokoju. Do pokoju wszed chłopak ubrany w bluzke w paski i czerwone spodnie. W rękach trzymał tace z jedzeniem.

-Widze, że wsatłaś.-powiedział do mnie nieznajomy.
-Gdzie ja jestem?-spytałam
-Jednym z domków nad jeziorem.
-A ty kim jesteś?-spytałam.
-Jestem Louis Tomilson.-powiedział chłopak w blusce w paski i usiadł na łóżku.
-Niech ktoś mnie uszczypnie, bo chyba śniem.-powiedziałam-Auć! Co ty robisz?!
-Uszczypnełem cię, tak jak chciałaś.
-Czyli to znaczy, że nie śnie?
-Tak.
-A jak się tu znalazłam?
-Straciłaś przytomność za kulisami i wziełem cię.-powiedział Louis-Zjedz śniadanie.
-A ty?
-Już jadłem.
-Aha. To szkoda.
-Co szkoda?
-Nie chce jeść sama!-powiedziałam jak mała dziewczynka.
Louis uśmiechnął się do mnie.
-Dobra. Podowaszysze ci.-powiedział Louis i usiadł bliżej mnie.
Rozmiawialiśmy przez cały czas. Nawed w czasie drogi do mojego domu. Louis zatrzymał samochód przed moim domem. Spojrzałam na dom i z twarzy znikł uśmiech.
-Co się stało?-spytał mnie Louis.
-Nic.-powiedziałam-Zobaczymy się jeszcze?
-Aaa...oto ci chodzi. Jasne,że tak!-powiedział Louis.
Louis wyciągnął  kartecke z schowka i napiszał  swój numer telefonu.
-Zadzwoń. Kiedy tylko chcesz.
Spojrzałam na Louisa i na karteczke. Wziełam karteczke, otworzyłam torbe i wyciągłam notesik. Oderwałam kartke z notesu i napisałam na kartece mój numer telefonu.
-Zadzwoń. Jak nie będziesz miał z kim pogadać.-powiedziałam i wręczyłam karteczke Louisowi.
-Dzięki.-powiedział Louis.
-Nie ma za co.
-Do zobaczenia.-powiedział Louis i pocałował mnie w policzke.
Zarumieniłam się, odwróciłam głowe w strone Louisa, jego wargi dotykały moich.
-Eee...to do zobaczenia!-powiedziałam
Złapałam jedną ręką klamke, a drugą wciąż trzymał Louis.
-Zaczekaj.-powiedział Louis.
Puściłam klamke i odwróciłam się w jego strone. Nasze oczy się spotkały.
-Znamy się prawie jeden dzień. Ale te chwile co spędziliśmy były przecudne.-powiedział Louis.
-No i?-spytałam.
Mój nos i Louisa stykały się. Serce zaczeło mi szybciej bić.
-Kocham cię.-powiedział Louis.
Te słowa z jego ust, zaszokowały mnie. Louis widział, że to dla mnie szok. Więc odsunoł się od demnie.
-Może zapomnijmy o tym co działo się przed chwilą?
-Nie!-powiedziałam i przyciągnełam Louisa do siebie.
I go pocałowałam.

Oczami Zayna


-Aaa...miałem dziwny sen. Śniło mi się, ze ktoś mnie czymś walnął...-powiedziałem,budząc się-Jednak to nie sen.

Nagle zauważyłem,że jestem przywiązany do krzesła. Szarpałem się i niekczący walnełem nogą w coś. I nagle na drzwiach ukazał się jakieś wideo.
-To była kamera.-pomyślałem.
Na filmiku była dziewczyna blondynka ubrana w białą bluzke na ramiączkach.
-Przedstaw się.-powiedział ktoś za kamerą.
-Laura.-powiedziała blondynka.
-Data.
-28 kwietnia.
-Ulubiony zespół lub piosenkarz lub piosenkarka.
-One Direction.
-Marzenie na 2013 rok?
-Pujść na koncert One Direction.
-Kim będziesz w przyszłości?
-A co cię to?!
-Aha, dobra.
-Teraz ja!-powiedział ktoś.
Ktoś obrucił kamere i na wideo ukazała się dziewczyna w lokach i okuralach.
-Przedstwa się.
-Agata.-powiedziała okuralnica.
-Data.
-30 marca.
-Ulubiony zespół lub piosenkarz lub piosenkarka.
-One Direction.
-Marzenie na 2013 rok?
-To samo co Laura.
-Kim będziesz w przyszłości?
-Aktorką.
-Teraz ty!-powiedziała Laura.
-Nie,nie.-powiedziała dziewczyna za kamerą
-Proszę.
-Dobra. Tylko ostrożnie z tą kamerą!
-Dobrze,dobrze będe uważać.
Laura (jak dobrze pamiętam) wzieła kamere od koleżanki, chwile było widać podłoge, a po chwili dziewczyne w długich włosach z bluzką z czarnym i białym łabędziem.
-Przedstwa się, widzom.
-Zuza.
-Urodzona.
-8 maja.
-Ulubiony zespół lub piosenkarz lub piosenkarka.
-Wszystko co da się słuchać.
-Marzenie na 2013 rok?
-Zagrać w przedstawieniu.
-Eee...kim będziesz w przyszłości?
-Piosenkarką lub baletnicą...
-Albo też arechologiem.
-Tak.
Kopnełem znowu kamere i wyłączyłem filmik.

Oczami Zuzy


Ubudziłam się i poczułam bół. Chciałam siedzieć, nie leżeć. Podniosłam się, gdy ktoś złapał mnie za ramie.

-Nie wstawaj.-powiedział ktoś.
Chciałam wiedzieć kto to. Odwróciłam głowe w lewo i zobaczyłam Kacpra.
-Kacper?
-Tak?
-Co się stało?
-Nie pamiętasz?
-Pamiętam!
-To o co chodzi?
-Dlaczego nie pozwalasz mi wstać?
-Na plecach masz ślad po nożu, a na brzuchu masz do szkła.
-Co mam na brzuchu?
-Jak upadłaś, to charetnełaś o stłuczoną butelke i się lekko nią poraniłaś.
-Aha. Wiesz kto mnie gonił?
-Wiem tylko, że to był młody mężczyzna w kapturze. Mówie tylko co widziałem.
-Aha.
-Gdybym tam nie był, to cię tu nie było.
-Aha.
-Aha, aha, aha.-powiedział Kacper, co mnie rozbawiło.
-Dziękuje.-powiedziała i przytuliłam się do Kacpra.
-Nie ma za co.-powiedział Kacper.-Rozlużnij, może ten uścisk.
-A,dobra.
Puściam Kacpra, a on mógł spokojnie odychać.
-Za mocno?
-Za mocno.
-Wybacz.
-Nic się nie stało.

-Gdzie toaleta?-spytałam.
-Co?
-Toaleta.
-Aaa...obok pokoju Laury.
-Dzięki.
-Wstaniesz?
-A co zabraniasz?
-Nie.
-Może stane, a może nie.
-Nie mów tak.
-Żartuje.
Trochę trudno mi się wstawało.
-Hm. To napewno przesto, że kręci mi się w głowie.-pomyślałam.
Poszłam w strone łazienki, słyszałam rozmowe Laury z jej mamą, do biegającej z kuchni. Słyszałam co drugie słowo, uznałam, że to nie ładnie posłuchiować, więc poszłam do łazienki.

Myjąc ręce myślałam o tym co działo się wczorajszego wieczoru. Kim był postać w kapturze? I co robił tam Kacper?  

Wyszłam z łazienki, z pokoju Laury słyszałam czyjś głos. Nie był to głos Laury, był to męski głos. Byłam ciekawska kto to jest. Więc złapałam za klamke i weszłam do pokoju Laury, oczywiście zamykając za sobą drzwi.
-Zuza?-spytał się ktoś za mną.
Wystraszyłam się, więc się odwróciłam żeby zobaczyć kto do mnie powiedział. Zobaczyłam mężczyzne przywiązanego do krzesła.

I od tego momentu świat przewrócił mi się do góry nogami...


No i jak?






wtorek, 21 maja 2013

INFORMACJA NA TEMAT UPROWADZENIA

 Mój imagin jest podzielony na dwie, a może na trzy częśći. Narazie imagin nie ma orinalnej nazwy, ale postaram się dodać orginalną tytuł (który wymyśle) w piątek lub sobote (jak mi się uda napisać piąty rodział do kończa). Dodam wam dziś spis trzech częśći imagina i do jakiego rodziału się kończy.Może też dodam okładke imagina i części.

CZĘŚĆ PIERWSZA
Uprowadzenie (1-20)

CZĘŚĆ DRUGA
Serce (21-35)

CZĘŚĆ TRZECIA
I love you (36-62)

No to na tyle.

sobota, 18 maja 2013

Uprowadzenie #4

Koncert

30 marca 2013

Oczami Zuzy

- To już dziś!- powiedziałam sama do siebie.
Grzebałam w szafie, nie mogłam nic znaleźdz do ubrania.

-Pomóc coś, Waszej Wysokości?-spytał się ktoś styłu.
Odwróciłam się  i zobaczyłam Adriana.

-Adrian.
-Tak Wasza Kultowość?
-Przestań.
-Dobra, jak chcesz.
-Po co przyszedłeś?
-Chciałem powiedzieć, że ja twój sługa, wybrałem się do najlepszego sklepu w mieście i kupiłem to!-powiedział Adrian podnosząc do góry reklamówke z ,,Evil or Good?''.
Podzeszłam do Adriana i wziełam od niego torbe z ciuchami. I pocalowałam go w policzek.
-Dobry z ciebie sługa.-powiedziałam z powagą, co rozbawiło mnie i Adriana.
-Zobacz, czy ci się spodoba.-powiedział Adrian do mnie.
Unsiadłam na łóżku, a obok mnie usiad Adrian. Wyciągnełam z reklamówki pierwszą rzec jaką dotknełam. Była to czarna trzy czwarte bluzka na której była narysowana złota róża, odłożyłam na bok bluzke i zaczełam wyciągać z reklamówki spodnie. Spodnie jeansowe z dziurami. Odwróciłam się w strone Adriana, już miałam go przytulić, gdy zauważyłam, że w rękach trzyma pudełko na buty.
-Conversy, mała.-powiedział Adrian, otworzył pudełko, a w nim były Conversy, z malowidłami z mojego ulubionego filmu.
-Czy to jest...-powiedziałam.
-Star Wars?-dokończył zamnie Adrian-Tak, to Star Wars.
-Ile za nie dałeś?
-Aaa...Moja dziewczyna maluje na Conversach i Vansach...
-Dobrze, rozumiem.
-Na prawde?
-Tak. Na prawde. I dziękuje.
-Nie ma za co. Przebierz się, będe czekał w samochodzie.-powiedział Adrian, wyszed z mojego pokoju i zamknął drzwi.

Wziełam ciuchy od Adriana i się przebrałam. Po 2 minutach byłam już gotowa, wziełam jeszcze torebeczke do niej schowałam telefon, aparat fotograficzny, bilet i wyjściówke za kulisy. Zeszłam na dół. Pożegnałam się z rodzicami i młodszym bratem. I poszłam w strone auta. Usiadłam z przodu obok Adriana, a z tyłu siedziała Laura i Agata.
-Nie gniewasz się na mnie, że wziełem je wcześniej?-spytał mnie Adrian.
-Nie, nie gniewam się.-odpowiedziałam mu.
Odwróciłam się jeszcze raz w strone dziewczyn, były zajęte rozmawianiem.
- Mówi tutaj wasz kapitan. Proszę zapiąć pasy i ruszamy w strone areny!-powiedział mój starszy brat.
Odpalił silniki samochodu i ruszyliśmy w droge. Adrian całą droge śpiewała każdą piosenke w radiu.

10 minut później...

-Bawcie się dobrze, dziewczęta.-powiedział Adrian do mnie i dziewczyn.-Do zobaczenia.
Adrian odjechał samochodem, a my stałyśmy na parkingu.

-Zuza, powiedz, że dobrze mi w tych ciuchach.-powiedziała Agata w czasie kiedy stoimy w kolejce.
Agata była ubrana w miętowe Vansy, krótkie jeansowe spodenki i krótką miętową koszulke  na ramiączkach z napisem na plecach ,,Mrs.Tomlinson''. Co mnie załamało i jej kolorowe branzoletki.
-A mówisz, że to ja wyglądam dziwnie.-powiedziała Laura.
Laura była ubrana w czarną bluzke na ramiączkach, na nią była ubrana biała bluzka z czarnowłosą księżniczką, też na ramiączkach, szary pasek, długie jeansy i czarne buty na obcasie. Co wydawało się przez nie, że jest wyższa.
-Naprawde ,,Mrs.Tomlison''?-spytałam Agate.
-Tak.
-To Laura jest normalna!
-A nie mówiłam.-odezwała się Laura.
-Dobra,dobra macie racje.
-No!-powiedziałąm wraz z Laurą.
-Bilety do kontroli.-powiedział ochroniarz.
-Proszę.-powiedziałam i podałam mu trzy bilety.
-Dobrze. Możecie już iść. Miłej zabawy-powiedział ochroniarz i odał nam bilety.
-Dziękujemy.-powiedziałyśmy.
Weszłyśmy do środka areny. Arena była ogromna.
-Hm...Przynajmniej są siedzenia.-pomyślałam.
Dziewczyny stały, a ja siedziałam na krześle.
-Dlaczego nie stojisz, Zuzu?-spytała Agata.
-Nogi mnie bolą.-powioedziałam, ale Agata była już zajęta piszczeniem wraz z Laurą i innymi dzięwczętami.-Może przeżyje, a może nie?-pomyślałam i odrazu na mojej twarzy pojawił się uśmiech.
-Jak się macie?-powiedział jeden z One Direction.-Czas zacząć zabawe!

23:00 godzina (5 godzin później)...


-Dobranoc kochani!-powiedział Harry Styles i One Direction poszło za scene.

-Odlot!-powiedziała Agata.
-No jasene, że tak!-powiedziała Laura.-A ty Zuza co sądzisz o koncercie!
-Super był. Teraz chodzcie za te kulisy.
-Tak!-powiodzaiał Laura z Agatą.
Gdy doszłyśmy za kulisy, najpierw czekała nas  sprawdzenie wyjściówek przez ochrone. Trochę to zajeło. 

Przy chłopakach z One Direction stało dzięsięć dziewczyn, robiące z nimi zdjęcia i proszenie o autofrafy. To czałe czekanie mnie nudziło. Zajeło im to 20 minut.
-Zuza? Agata? Laura?-spytały się nas trzy dziewczyny.

-Eee... a wy to kto?-spytałam.

-To ja Julka, a to Hania i druga Julka.-powiedziała Julka

-Aaa... to wy, nie poznałam was.-powiedziałam.

-My was też prawie nie poznałyśmy.-powiedziała Hania- Laura zucza się w oczy.

-Miło was znów widzieć.-powiedziała druga Julka.

Odeszły, a ja już widziałam Laure i Agate przy One Direction. Wyciągnełam z torby telefon i napisałam esemesa do Agaty.

Napisałam: ,,Nie szukajcie mnie, poszłam do domu.'' wcisnełam wyślij i wyszłam z areny.


Szłam chyba już godzine albo mi się tylko tak wydawało. Uszłyszałam czyjś odech za moimi plecami. Zaczełam biec, uciekałam, uciekałam. Gdy dotarłam na ulice Kronowskiej poczułam ból w plecach i upadłam na ziemie. Uszłyszałąm tylko czyjś głos. To był głos Kacpra.

-Kac...Kac...per.-powiedziałam i film mi się urwał.


Oczami Agaty


One Direction podpisali nam autografy i zrobiłyśmy zdjęcia z nimi. Powiedziali, że już musimy iść, a oni poszli do swojej garderoby. Wyciągłam telefon z torebki i zostałam esemesa do Zuzy.

-Co z Zuzą?-spytała Laura.
-Pewnie już śpi w swoim łóżku.-odpowiedziałam.
-Aha.-powiedziała Laura.-Ja muszą iść do toalety, a ty tu zostań lub idź do domu.
-Dobra. To narazie.
-Narazie-powiedziała Laura i poszła do toalety.
Ja stałam i się nudziłam. Nagle zaczeło mi się kręcić w głowie.
-Nic ci nie jest?-spytał się mnie jakiś chłopak.
A ja straciłam przytomność.

Oczami Zayna


Koncert był wyśmienity! Chłopaki już poszli, a ja jeszcze coś chciałem wziąć. Wyszłem z garderoby, zobaczyłem damski cień.

-Ktoś ty?!-powiedziałem ze strachem.
Nagle łup! I padłem nieprzytomny na podłoge.


No i jak?


 


czwartek, 16 maja 2013

Reklama nr.2

Teraz zareklamuje bloga mojej przyjaciółki. 

Link do niego:
http://louisatomilson.blogspot.com/
I gif gratis. :)

Where We Are Tour 2014-One Direction

Ta niespodzianka! Nowa trasa zespołu 1D. Polskie Directionerki zauważyły na ścienie (przed którą siedzi 1D) jest Polska flaga. I miejmy nadzieje, że to prawda. A macie linik do listy koncertów na 2014 rok. 

Oto ona:
http://www.onebigannouncement.com/?fb_action_ids=409394922491769&fb_action_types=og.likes&fb_source=timeline_og&action_object_map=%7B%22409394922491769%22%3A298329396966904%7D&action_type_map=%7B%22409394922491769%22%3A%22og.likes%22%7D&action_ref_map=%5B%5D

poniedziałek, 13 maja 2013

Reklama

Teraz wam dam linka bloga mojej koleżanki oto on:

http://uwiezieniwmarzeniach.blogspot.com/
Ps.Gify sama wybieram, do danego bloga lub jego właścicela. :)

Reklama-prolog

Powiem tak, jak macie swojego bloga ja moge ( oczywiście jak poprosicie) za reklamuje was blog na mojej stronce, a w mój na swojim. Co wy na to?
 Ja tam jestem za tym
Moc będzie z wami zawsze!!!!.