Widziałam jak Zuza czerwienieje ze złości na Kacpra. -Więcej tym lepiej? Tak?!-krzyknęła Zuza. -Nie moja wina!-powiedział Kacper -Nie twoja wina?! To twoja wina!-powiedziała Zuza-Agacie jest trudno wytłumaczyć to wszystko! -No nie wiem!-powiedział Kacper-Ja nie wiem, nie wiem. Jestem idiotą! Kacper usiadł na moim łóżku i zaczął płakać. -A taki z niego twardy facet.-powiedziałam.
-Ale..do kąt... ja...i...on...nie jesteśmy parą stał się koplętnym słaby.-powiedziała Zuza.
-Gada tak o moim bracie?! Ona była po uszy zakochana w moim bracie! Ja jej dam!-pomyślałam.
Złapałam Zuzę za włosy i zaczęłam ją ciągnąć za włosy.
-Ałł, Ałł, Ałł. Co ja ci zrobiłam?-powiedziała Zuza.
Poczułam, że ktoś kopnął mnie w kostek.Puściłam włosy Zuzy i zobaczyłam kto mnie kopnął.
-Zayn?-powiedziała Zuza.
-Tak?-powiedział Zayn.
-Ty kopnąłeś Laurę?
-Tak.
-Aha. No tak wszystko jasne. Zayn chroni swoją kuzynecke, nawet jeśli jest przywiązany do krzesła.-pomyślałam.
Usłyszałam, że ktoś dzwoni do drzwi. -Agata.-powiedziała Zuza. Oczami Agaty
Dzwoniłam, dzwoniłam i jeszcze raz dzwoniłam do drzwi. Już we mnie się gotowało.
-No otwórzcie.-powiedziałam. Usłyszałam, że ktoś przekrencza kluczyk w drzwiach. Kiedy otworzyły się drzwi, zobaczyłam Kacpra. -Proszę wejdź.-powiedział Kacper ze smutkiem. -Co mu się stało?-pomyślałam. Weszłam do mieszkania. -Zuza jest... -U Laury. Kacper prowadził mnie do pokoju Laury. Kiedy weszliśmy do pokoju, Kacper usiadł na łóżku Laury i zakrył twarz rękami. Następnie zobaczyłam Laurę trzymającą się za nogę, Zuzę siedzącą na podłodze i miała głowę na czyjś kolanach. -Cześć Aga.-powiedziała Laura-Miło, że wpadłaś. -Tak. Cześć. Co to za koleś? -To jest Kacper. -Nie chodzi mi o Kacpra. Chodzi mi o tego na którym Zuza ma głowę na jego kolanach. -Zayn Malik. Mój kuzyn.-powiedziała Zuza-Laura go uprowadziła. -Dzięki. Bardzo mi pomagasz.-powiedziała Laura do Zuzy. To tak. Laura uprowadziła Zayna, Zuza to kuzynka Zayna , a Kacper płacze. Co jeszcze się zdarzy? Oczami Zuzy
Gdy Agata weszła, spytała się Laury.
-Nie chodzi mi o Kacpra. Chodzi mi o tego na którym Zuza ma głowę na jego kolanach.-powiedziała Agata do Laury. -Zayn Malik. Mój kuzyn.-powiedziałam-Laura go uprowadziła. Usłyszałam głos Laury i film mi się urwał... Oczami Zayna
Widziałem jak Zuza zasypia. Przypomniały mi się dawne czasy kiedy ja i Zuza byliśmy dziećmi...
Oczami Zayna 16 lat temu...
-Kiedy przyjadą?-spytałem mamę.
-Za nie długo.-powiedziała mama. -Mówiszzz mi to od godziny.-powiedziałem. -O przyjechali.-powiedziała mama. Ze auta wysiadła moja ciocia, wujek i dwu letni kuzyn Adrian. Ciocia trzymała na rękach ciemną blond dziewczynkę. -Kto to jest, ciociu?-spytałem wskazując na małą spiacą dziewczynkę. -To jest twoja kuzynka.-powiedziała ciocia. -A jak ma na imię? -Ma na imię Zuzanna. Ale możesz mówic do niej Zuza.-powiedziała ciocia. Zuzanna...moja mała kuzynka. Oczami Zayna teraz...
Czułem jak Zuza się czymś martwi. Ja ją znałem jak nikt inny. Byłem dla niej jak brat. Od mojego i Zuzy pierwszego spotkania minęło 16 lat, a czuję się jakby to było w wczoraj.
Zuzanna...moja mała kuzynka...jak ona szybko dorasta. ____________________________________________________Tadam! Siódmy rozdział.
Stałam jak słup, gdy zobaczyłam tego mężczyzne na krześle. Który znał moje imię. -Kimmm jeesteśśś? I skąd znnnnaaasz mojee iimięę?-wyjękałam. -Zayn Malik.-powiedział mężczyzna na krześle. -Zayn?-powiedziałam -Yhm.-powiedział Zayn-Nie mogłaś. -Ciii! -Dlaczego mnie uciszasz? -Słysze kroki. Więc bądz cicho! Zayn ucichł, a ja nasłuchiwałam się kto idzie w stronę drzwi. Słyszałam czyjąś rozmowe. Kiedy nagle do pokoju weszła Laura. -Nie wpuszcze cię do mojego pokoju!-powiedziała Laura do kogoś. -A dlaczego mnie nie wpuścisz?-powiedział ktoś po drugiej stronie drzwi. Był to Kacper. -Bo nie mogę cię wpuścić!-powiedziała Laura do Kacpra. -Ja chcę wiedzieć czy jest u ciebie Zuza!-powiedział Kacper.- 10 minut temu poszła do łazienki i nie wróciła. -Hm. Daj mi chwilkę.-powiedziała Laura zamykając drzwi. Laura odwróciła się w moją strone i była zdziwiona i to tego zła, że ja tu jestem. -Zuza?-powiedziała Laura -Yyy...Cześć?-powiedziałam. -Laura wpuść mnie!-powiedział Kacper za drzwiami -Licze do trzech. -Co ty tu robisz?-krzykneła do mnie Laura. -1... -Byłam ciekawska kto tu jest. -2... -Taa...Jasne. -Moje ostatnie słowo nazywa się...3!-powiedział Kacper i wpadł do pokoju Laury. -Jeszcze ciebie tu brakowało.-powiedziała Laura. -A o co ci chodzi?-powiedział Kacper- O Zuza! -Taa...To ja.-powiedziałam. -Wiesz o co chodzi mojej siostrze?-spytał mnie Kacper. -Nie mów mu!-powiedziała Laura. -A dlaczego? -Bo tak! -Ekhm. Nie chcę wam przeskadzać, ale ja jestem wciąż przywiązany do krzesła. Tak więc... -Laura?-powiedział Kacper-Kim on jest do cholery?! -Nie mogę powiedzieć.-powiedziała Laura -Zuza, a może ty wiesz?-spytał mnie Kacper. -Zayn Malik. Członek zespołu One Direction... -No wiesz co! -Wybacz. *** -Czyli jest tak, że zostałem porwany przez twoją koleżanke. Zgadza się?-powiedział Zayn -Tak.-powiedziałam. -Znacie się?-powiedzieli Laura i Kacper równocześnie. -To mój kuzyn.-powiedziałam -Co?-powiedziała Laura -No wiem. Coś zaczeło wibrować w moich spodniach i grała jakaś muzyka.
-Telefon!-krzyknełam. -Co telefon?-spytała Laura, a ja w tym czasie wyciągnełam telefon. -Kto to?-spytał Kacper. -Agata!-powiedziałam. -Nie. Tylko nie ona.-powiedziała Laura. Oczami Agaty
Mijała 5 minut, 7 minut, 10 minuta. Ten pocałunek trwał wiecznie. Poczułam jak Louis odsuwa się od demnie.
-Yyy...-powiedział Louis -Wybacz.-powiedziałam- Już nigdy tego nie powtórze! Louis uśmiechnął się do mnie. -Co?-powiedziałam -Słodko wyglądasz jak się denerwujesz.-powiedział Louis. Zalałam się rumiencami. -Ja...Ten...Muszę już iść!-powiedziałam -Dobra. Widzimi się może kiedy indziej.-powiedział Louis. Otworzyłam drzwi samochodu i wyszłam. -Drzwi.-powiedział Louis. No i jeszcze zamknełam drzwi, odwróciłąm się tyłem do samochodu i poszłam w strone domu. -Ładna bluzka!-powiedział Louis przez okno samochodu. -Eee...Dzięki?-powiedziałam. *** Weszłam do domu. Poszłam do jadalni a tam siedziała moja starsza siostra, Kamila. -Co to był za koleś?-spytała Kamila. -Yyy...kolega.-powiedziałam. -Tak. To dlaczego się z nim całowałaś? -Fack! Musiała tą całą scenke oglądać za oknem.-pomyślałam. -A co cię to?-spytałam -Nic.-powiedziała Kamila. -Gdzie idziesz?-spytałam. -Aaa...umówiłam się z kolegą.-powiedziała Kamila. -A jak ma na imię? -Eee... To ten... Hm...Brat twojej najlepszej przyjaciółki. -Chodzi ci o brata Zuzy? -Tak o niego! -Adrian. -Co? -Ma na imię Adrian. -Dzięki. *** Łeżałam na swoim łóżku i przesz cały czas myślałam o Louisie. A co jeśli to tylko iluzja? Ja, dziewczyna z małego miasteczka, a on sławna osoba, którego zna cały świat. Co an we mnie widzi? Sama nie wiem... -Przecież jestem psychologiem!-powiedziałam sam do siebie. No tak jakby, doradzam koleżanką w trudnych chwilach i sprawach. A teraz ja jestem w takiej sytułacji. -Już wiem!-powiedziałam-Zuza!
Spadłam z łóżka i poszłam do torby i wyciągnełam telefon. I od razu wybrałam numer Zuzy. Trochę się na czekałam. Ale muzyka na czekanie była nawed spoko, gdy nagle zamilkła. -Halo?-powiedziałam-Zuza? -Zamknij się!-powiedział ktoś do słuchawki. -Ta. To Zuza.-pomyślałam. -Ubudziam cię? -Nie! -Czy mogłam bym do ciebie przyjść? -Jestem poza domem! -A to gdzie jesteś? -U Laury.-powiedział ktoś, ale to nie była Zuza. -Kacper!-powiedziała Zuza. -Wybacz.-powiedział Kacper. -To mam przyjść? -Tak!-powiedział Kacper-Im więcej tymm lepiej. -Dobra będze z 30 minut. Rozłączyłam się. I zaczełam szykować się do wyjścia. Proszę oto szósty rozdział. Miłego czytania!